Victory At Sea

forum bitewnych gier historycznych (Mein Panzer, Blitzkrieg Commander, Micro Armour, American Battlelines itp. itd.)

Victory At Sea

Postprzez zim » 18 gru 2006, o 09:02

kilka tygodni temu usłyszałem po raz peirwszy o tej grze, zapowiada się ciekawie... zajawkę zasad oraz statysstyki kilku statków można pobrać ze strony producenta. gra wydaje się być prosta aczkolwiek nastawiona mocno na zabawę, a nie jakieś wymyślne manewry. coś w guście BC imo.

w każdym razie na 8 stycznia zaplanowana jest premiera tego systemu i prawdę mówiąc, wolałbym się tym zainteresować dużo bardziej niż CWC, który w zasadzie nie wydaje się wiele od BC różnić...

po więcej info odsyłam na stronę producenta Mongoose Publishing

Victory At Sea
Avatar użytkownika
zim
sergeant first class
sergeant first class
 
Posty: 1403
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:09
Lokalizacja: wrocław

Victory At Sea

Postprzez Bogusław » 18 gru 2006, o 13:37

System zapowiada się na bardzo grywalny. Bedzie szybki , nieskomplikowany i pewnie mało historyczny. Czysta gra , mało symualcji :). Jak ktos lubi takie rozgrywki zapowiada się bardzo ciekawa pozycja.
S.O.T.C.W. member
TMP Supporting Member
Mój wargamingowy blog
Wargaming na Forum Strategie
Bogusław
private
private
 
Posty: 37
Dołączył(a): 19 paź 2006, o 08:32
Lokalizacja: Poznań

Victory At Sea

Postprzez mdzi1 » 18 gru 2006, o 14:05

Hmm, wygląda ciekawie... Do tego żetony zamiast przepłaconych , ołowianych pchełek. :D
mdzi1
master sergeant
master sergeant
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:02

Victory At Sea

Postprzez Marcin » 18 gru 2006, o 15:05

Eeeee kartoników to ja nie chce, no chyba że będziemy używać fogurek GHQ, bo takowe, całkiem ładne są.
Marcin
private first class
private first class
 
Posty: 276
Dołączył(a): 26 wrz 2006, o 10:38
Lokalizacja: Kraków

Victory At Sea

Postprzez mdzi1 » 18 gru 2006, o 16:39

A ile statek? 30-50 zł? Daj spokój... Podobno te gry zasadami stoją. Jak mam płacic ponad 200 zł za kilka-kilkanaście pchełek , które można chlapnąc farbą w godzinę, to ja dziękuję...
mdzi1
master sergeant
master sergeant
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:02

Victory At Sea

Postprzez Marcin » 18 gru 2006, o 16:59

Tak, masz racje, ceny to około 50 zł za krążowniki i pancerniki (których pewnie we flocie będziesz miał aż.... jeden dwa) 62 zł za lotniskowce (nie wszystkie armie takie cuda mają) po 35 zł za 3 - 5 niszczycieli których będzie najwięcej.


Czy modeli d konfy za 1XX zł nie da się paćnąć w godzine?? Pewnie że się da tak samo jak np Bismarcka można malować i 10h odzwierciedlając na nim np rzeczywisty jego kamuflaż, bo wbrew powszechnemu myśleniu statki też malowano i to czasem na wymyśle "kulorki"

Ja grze nie mówie nie ale dla mnie klu figurkowych gier bitewnych to oprócz zasad figurki i fluff, ja będe chciał grać kartonikami to sobie kupie jakąś karciankę.
Marcin
private first class
private first class
 
Posty: 276
Dołączył(a): 26 wrz 2006, o 10:38
Lokalizacja: Kraków

Victory At Sea

Postprzez mdzi1 » 18 gru 2006, o 17:09

Spoko, spoko-ja się tylko oburzam na paskarskie ceny GHQ. Dlaczego nie zrobią tych ''figurek'', bo ja wiem z plastiku i nie sprzedają jak piechoty w skali 1:72 za 15 zł za pudełko? Żetonami tez pograsz, na taktyke nie ma to wpływu a cena daleko mniejsza.Jeśli wydaję ciężką kasę na modele to oczekuje czegoś w zamian-dobrego wyglądu i możliwości wykazania sie jako malarz. A przy tej skali , wielkosci modeli, nie dostanę tego co chcę. A więc - albo niska cena za te ''cuda'', albo wole pograc na kartonikach.

EDIT
A w ogóle, to wolę żaglowce. ;)
mdzi1
master sergeant
master sergeant
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:02

Victory At Sea

Postprzez Marcin » 18 gru 2006, o 20:32

Bo piechota w 1:72 wykonywana jest nie z plastiku tylko z dużo mięszej mieszanki jakiejś stearyny a odlew miejscami jest żenujący (matryca się rozjeżdża nawet w przypadku Italeri czy Ravella). Użycie miękkiej mieszanki sprawia, że usuwanie nadlewek jest trudne, natomiast wielkość modelu i rachunek ekonomiczny sprawia, że wykorzystane innych materiałów jest nieopłacalne. Metal daje wspaniałe możliwości a GHQ je w zupełności wykorzystuje. Ile modeli tej firmy pomaowałeś??

Mdzi, nie obraź się, ale jesteś jedną z wielu osób, dla których zawsze figurki będą za drogie, bo przecież można napewno je wykonać taniej. Niestety w Konfderacji dużo jest takich ludzi, naprawde zaczyna mnie to nudzić. Mówisz że nie masz na takim statku miejsca do wykazania się swoimi talentami malarskimi a zadałeś sobie ttyle trudu, żeby chociaż pomyśleć jak wielki będzie statek w skali 1/2400??

Mała podpowiedź:
Bismarck miał 251m długości to jest 21500 cm co daje w tej skali nieznacznie ponad 10cm długości. 10cm to średnio 3 razy więcej niż przeciętna figurka do systemu skirmiszowego (tam najczęściej używa się figurek w skali 28mm)
Marcin
private first class
private first class
 
Posty: 276
Dołączył(a): 26 wrz 2006, o 10:38
Lokalizacja: Kraków

Victory At Sea

Postprzez zim » 18 gru 2006, o 21:18

prawde mówiąc nie przeliczałem tego... ale ROBI to na mnie wrażenie. jeśli faktycznie te modele są tak duże, to wciągnie mnie to szybciej niż mi się wydawało... najgorsze to robienie nowych garaży do transportu tych modeli. wyjątkowo niestandardowe będą !
Avatar użytkownika
zim
sergeant first class
sergeant first class
 
Posty: 1403
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:09
Lokalizacja: wrocław

Victory At Sea

Postprzez Bogusław » 19 gru 2006, o 06:59

Dla mnie osobiście cena GHQ jest niedoprzyjęcia. Faktycznie robi najładniejsze figurki w tej skali jednak cena a szczególnie cena u nas jest dla mnie wybitnie zaporowa. Bismarck za 52 złote to więcej niż model Revella w skali 1:570 długości 42,2 ( jeżeli rozmiar się aż tak liczy ;) ). Na forum Victory at Sea jest kilka wątków dotyczących wyboru skali i firmy.
Walki na morzu IIWŚ wprowadzają dośc wysoki stopień abstrakcji do rozgrywki. Zasięgi dział i odległosci trudno oddać nie posiadając małego basenu do zabawy.
Dlatego granie żetonami wcale nie jest aż tak niecodzienne. Mam nadzieje że taka forma też się w kraju przyjmie.

Osobiście zbieram modele morskie w 3 skalach 1:700 do potyczek przybrzeżnych, 1:3000 do małych potyczek oraz 1:6000 do większych bitew.
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć tyle , zaletą modeli 1:3000 jest to że są tanie Bismarck kosztuje 1,5 funta niestety odbija się to mocno na jakości, detali mają tyle samo co modele 1:6000 które kosztują podobnie.
Jeżeli kwestią jest cena i miejsce do grania ja bym się zainteresował figurkami 1:6000.
Grywam właściwie tylko scenariusze historyczne dlatego nie zbieram jakieś tam floty, tylko potrzebne do scenariusza modela. Stąd potrzeba posiadania ich większej ilości co powoduje poszukiwanie tańszych alternatyw. Za dwa przepiękne Bismarcki GHQ będe miał z 15 innych sredniawych okrętów i jeszcze starczy na Revellowskiego Bismarcka który mi się znacznie bardziej podoba.
S.O.T.C.W. member
TMP Supporting Member
Mój wargamingowy blog
Wargaming na Forum Strategie
Bogusław
private
private
 
Posty: 37
Dołączył(a): 19 paź 2006, o 08:32
Lokalizacja: Poznań

Victory At Sea

Postprzez mdzi1 » 19 gru 2006, o 07:57

@ Czarny
Posłuchaj no, stac mnie na kupno modeli do gier bitewnych, ale nie lubię ich wyrzucac w błoto. A dla mnie figurki GHQ nie są warte takich pieniędzy.
Oczywiście,że nie malowałem ani jednego modelu GHQ-bo nie kupiłem ani jednego!
Widziałem te wasze modele, jestem malarzem i potrafię ocenic, czy coś jest dla mnie wyzwaniem i będzie interesujące w malowaniu , czy nie.
Ciekaw jestem , czy Bismarck Ravella w skali 1:1200 jest droższy od tego z GHQ w skali 1:2400, ale to easy kit, więc pewnie nie. Dla mnie wybór byłby oczywisty.
Zadałem sobie też trud,żeby zajrzec na stronę GHQ i przyjrzec się jak duże są te modele. 1O-12 cm to jak czołgi w skali 1:72. Wolę te ostatnie, są bardziej interesujące modelarsko i malarsko.
@Bogus_law
Mógłbyś zarzucic jakimś linkiem do modeli w mniejszej skali? I gdzie je kupujesz?
mdzi1
master sergeant
master sergeant
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:02

Victory At Sea

Postprzez laurentius » 19 gru 2006, o 08:47

Pogodzę Was!
Tak to niestety jest, że modele ładne są drogie. A te mniej ładne tanie. Rzadko się zdarza kompromis. Tak jest z Rackhamem i tak jest z GHQ. Czasem też ceny nie idą w parze z jakością - GW. Zważmy też, że patrzymy na ceny z perspektywy obywatela polskiego, który nie tylko ma na utrzymaniu samego siebie. Dlatego to hobby niestety jest drogie... a oferta niektórych firm bardzo droga. I czasami chciałoby się żeby było taniej i szuka alternatyw bądź kieruje się uwagę w inną stronę...

Mdzi1 lubi malować więc szuka figurek na których mógłby się powyżywać - stąd niechęć do Wargamingu i raczej jednej tonacji barwnej.
Czarny jest niezły z modelarstwa więc brak skomplikowanego układu malarskiego nadrobi w modelarskim fachu.
"...nie gram już z tymi lasami..." JakubT
"...tego jeszcze nie ma w Twojej wersji..." TaTaR testujący swoją grę z maciakiem

Obrazek
Avatar użytkownika
laurentius
general of army
general of army
 
Posty: 1997
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 10:33

Victory At Sea

Postprzez mdzi1 » 19 gru 2006, o 10:22

Nie jestem niechętny wargamingowi tylko wyśróbowanym cenom. Znalazłem na sieci innego producenta Navwar, figurki sa tańsze.
Niestety zdjęc jest mało(żeby nie powiedziec, jak na lekarstwo, więc nie jestem w stanie porównac jakości). Na pewno modelami gra sie przyjemniej niż kartonikami.
Może więc kompromis? Inny producent i inna epoka-myślałem o żaglowcach raczej.
Co wy na to,żeby pograc w jakiś Age of Sail, Zmierzch Żagla , czy coś podobego?
mdzi1
master sergeant
master sergeant
 
Posty: 1709
Dołączył(a): 18 lut 2006, o 11:02

Victory At Sea

Postprzez Marcin » 19 gru 2006, o 13:29

Laurentius twoje stwierdzenie o mnie jest troszkę nie trafione. Jestem malerzem i modelażem, malowanie nawet freehandu nie stanowi dla mnie większego problemu podobnie jak i inne. Widziałem kilka prac Mdzi1 i musze powiedzieć, że nie robie tego jakoś niebotycznie wspaniale a już napewno nie lepeiej odemnie.
Pomalowanie twbarwnego kamuflażu bismarcka+ pokładu, lini wody i innego soprzętu naprawde potrafi być wyzywające. Mdzi czołgi w skali 1:72 dochodzą do 10cm, po za chyba 3 czy 4rema przypadkami (pantera II F ma jakoś 9,5cm; nie pamiętam teraz dokładnie a był to jeden z większych czołgów) a Bismarck takiej welkości żeczywiście jest no chyba że kwestionujesz jego oryginalną wielkość. Widzisz dla mnie na przykład wyżuceniem w błoto może być wydanie kasy na niektóre modele rackhama które poprostu mi się nie podobają, ale nie krzycze że rackham ma za wysokie ceny i nie szukam modeli zastępczych.

Skala w jakiej się walczy a skala figurek jakich się używa to dwie zupełnie inne rzeczy. Podobnie jest w Mein Panzerze. Urzywa się figurek w skali 1/300 ale świat tak naprawde jest jakby w skali 1:2000 i jakoś nie potrzeba całej sali gimnastycznej do zabawy. Więc jeżeli firma pisze że spokojnie w ich systemie można grać w skali 1:2400 to chyba można w tej skali rzeczywiście grać.
Marcin
private first class
private first class
 
Posty: 276
Dołączył(a): 26 wrz 2006, o 10:38
Lokalizacja: Kraków

Victory At Sea

Postprzez Bogusław » 19 gru 2006, o 15:41

1:6000
http://nobleminis.com/Figurehead/Figurehead6000.html

http://www.magistermilitum.com/prodtype ... istory=cat

1:3000
http://www.skytrex.com/

http://navwar.co.uk/nav/

zdjęć poszukam ale najwcześniej jutro.

mdzi1 napisał(a):Inny producent i inna epoka-myślałem o żaglowcach raczej.

Niestety nie to miasto, sam szukam chętnych do rozgrywek morskich w innych epokach. Mam floty do antyku, kompletuje do ACW i powoli przymieżam się do wieku żagla, nie wliczając IWS i IIWS plus moderna.
Z przepisów polecam A & A Game Engineering http://www.aandagames.co.uk z np bardzo fajnym Form Line of Battle Naval Wargames Rules for the Age of Sail 1650 to 1820 by David Manley, można ich gry kupić w pdfie więc wychodzą dość tanio a są bardzo miłe. Dość przyjemnym systemem jest także :Kiss Me Hardy http://www.toofatlardies.co.uk/KMH.html także dostępny w pdf, znajomy kiedyś mocno w to pogrywał niestety przeniósł się wraz z flotami na wyspy.

Najwspanialsze IMHO żaglowce ( i nie tylko jego galery sa także cudowne ) robi Rod Langton http://www.rodlangton.com/ a najtańsze jak zwykle NavWar.

Modele NavWar nie są porównywalne z GHQ, mają zdecydowanie mniej detali, taka a nie inna jakość tych modeli przenosi się także na cenę, sam ich używam i nie narzekam zbytnio.

mdzi1 napisał(a):Nie jestem niechętny wargamingowi tylko wyśróbowanym cenom.

Dokładnie, u nas w kraju powstał fanboyizm GHQ który skutecznie ogranicza rozwój hobby. Niestety ceny figurek tej firmy są za drogie jak na nasze realia. Gadanie że figurki GW czy innego producenta SF-F są droższe do mnie nie przemawia. Wargamerzy potrzebują znacznie więcej figurek jeżeli grywają historyczne scenariusze i zazwyczaj wydają znacznie więcej na 'fluff' ;).
S.O.T.C.W. member
TMP Supporting Member
Mój wargamingowy blog
Wargaming na Forum Strategie
Bogusław
private
private
 
Posty: 37
Dołączył(a): 19 paź 2006, o 08:32
Lokalizacja: Poznań

Następna strona

Powrót do Historyczne Gry Bitewne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron